Category: Miejsca

  • Mavrovo

    Mavrovo

    Park Narodowy Mavrovo powstał w 1949 roku. Zajmuje 73.088 hektarów i znajduje się w północno zachodniej Macedonii między trzema miastami: Gostivar, Kichevo i Debar. W Mavrovie znajduje się najwyższy szczyt w Macedonii – Golem Korab (2764 m n.p.m.).

    W parku zamieszkałych jest 36 miejscowości. Do Parku Narodowego Mavrovo dojedzie się drogą ze Skopje do Ochrydu przez Gostivar i Kichewo. Jadąc ze Skopje za Gostivarem należy szukać kierunku w prawo. Jadąc z Ochrydu za Kichevem, Strażą (bardzo popularne miejsce na krótki odpoczynek. Łatwo się je rozpozna, jest duża stacja benzynowa Luk Oil, masa autobusów, tirów i samochodów. Miejsce słynie z tradycyjnych mekiców z jogurtem)  należy szukać kierunku w lewo. Mavrovi Anovi to pierwsza wioska. Na samym początku wioski znajdują się kawiarnie, restauracje z tradycyjnym jedzeniem. Warto w Mavrovie spróbować sera i kajmaku.

    Jezioro Mavrovo to jedno z trzech największych sztucznych jezior w Macedonii. Powstało na rzece Mavrovskiej w Mavrovskiej kotlinie w 1957 roku. Wysokość zapory wynosi 61,9m. W czasie, gdy poziom wody jest najwyższy to szerokość jeziora wynosi 1,46 km, a najgłębszy punkt liczy sobie 51m. Jezioro wykorzystywane jest do produkcji energii elektrycznej, a następnie do turystyki i rekreacji oraz połowu ryb. Wioski wokół jeziora to Mavrovi Anovi, Mavrovo, Nikiforowo i Leunovo. Dookoła jeziora prowadzi stosunkowo dobra asfaltowa droga. Wiele osób ze stolicy posiada swoje domki działkowe i zjeżdżają się tam w weekendy.

    W Parku Narodowym Mavrovo jest kilka ścieżek MTB. Teren jest bardzo dobry do jazdy górskiej. Mavrovo oferuje wiele noclegów na każdą kieszeń. Znajdują się tam luksusowe hotele, wille, pensjonaty i pokoje gościnne.

    Nazwa parku i jeziora pochodzą od nazwy wioski – Mavrovo.

    W wiosce Mavrovi Anovi znajduje się Punkt Informacyjny dla turystów, który czynny jest codziennie od 8 do 18. W punkcie informacyjnym można zabrać ze sobą ulotki, zaczerpnąć informacji na temat tras, noclegów, jedzenia, a także kupić pamiątki.

    Co warto zwiedzić będąc w Parku Narodowym Mavrovo:

    Galicznik (Galichnik). Galicznik to jedna z najpiękniejszych wiosek w Macedonii. Położona jest na górze Bistra, 1400 m. n.p.m. Jadąc z Mavrovi Anovi należy skręcić na zaporę i za nią szukać kierunku na Galichnik. Droga prowadzi przez gęsty las, a następnie nad lasem są pastwiska i łąki. Galicznik powstał przez napływ pasterzy wraz ze swoimi owcami w okresie letnim na wypasanie. W przeszłości Galicznik był dużą wioską. Jego mieszkańcy zajmowali się owcami. Na zimę zaś wyjeżdżali nad Morze Egejskie. Wielu mieszkańców posiadało domy i sklepy w Salonikach. Każde lato spędzali w wiosce Galicznik wypasając swoje owce. Mieszkańcy wioski oprócz owiec byli bardzo dobrymi fachowcami. Wielu mężczyzn wyjeżdżało do pracy za granicę: Belgrad, Budapeszt, Ameryka. Wspomniani mężczyźni posiadali duże doświadczenie w budowaniu kamiennych domów i tym się zajmowali. W wiosce Galicznik było 800 domów zamieszkałych przez 4000 osób. W II połowie XX w. po prywatyzacji farm ludzie zaczęli masowo migrować. Kiedyś każda rodzina posiadała owce. Dziś liczba owiec jest mała i zarazem ilość produkowanego sera białego i żółtego jest znikoma, a szkoda, ponieważ Galicznik posiada idealne warunki do wypasania zwierząt. Można spotkać tam dziko rosnące oregano i tymianek o niepowtarzalnym zapachu i smaku. Starzy mieszkańcy wspominają z nostalgią dawne czasy, duże stada owiec i dzikich koni. Dziś można spotkać niewielkie stada dzikich koni. Galiczki ser żółty był tak dobry, że znalazł się w menu na pokładzie słynnego Titanica. Ciekawy smak sera białego i żółtego wynika z tego, że owce żywiły się oregano i tymiankiem. Oprócz pożywienia ważna jest produkcja serów i ich leżakowanie. Dziś produkcja jest mała, brakuje także następców, którzy poznają tajne sekrety procesu produkcji. Co ciekawe mieszkańcy nie sprzedają ziemi osobom niemającym pochodzenia galiczkiego. Dziś we wiosce jest wiele odnowionych domów przez mieszkańców. Domki utrzymane są w starym, tradycyjnym stylu. Wraz z topniejącym śniegiem wioska napełnia się ludźmi, którzy to zjeżdżają się na całe lato. W wiosce znajduje się muzeum poświęcone Gjorgiejmu Pulevskiemu. W Galiczniku były jedne z najpiękniejszych i najbogatszych strojów ludowych.

    Wesele Galiczkie (Galichka svadba). Każdego roku na Petrovden – 12 lipiec wioska Galichnik napełnia się mieszkańcami i turystami. Ludzi jest tak dużo, że nie można znaleźć wolnego miejsca na parkingu i pokoju. Ludzie ubierają stroje ludowe i tańczą oro na samym środku wioski. Tradycja wesela wywodzi się stąd, iż w przeszłości ludzie urządzali wesela tylko 12 lipca, ewentualnie choć znacznie rzadziej 28 sierpnia (Bogurodzica). Na wesela zjeżdżali się wszyscy nawet ci z najdalszych zakątków, ludzie pracujący za granicą wracali do swoich domów. Zdarzało się, że jednego dnia było aż 50 wesel. Wesela trwały przez cały tydzień. Legenda głosi, że muzykę było słychać aż w Albanii. Na weselu panna młoda miała na sobie nawet kilka kilogramów złota co świadczyło o bogactwie rodziny. W muzeach stroje są zachowane do dziś, a niektóre rodziny przekazują stroje z pokolenia na pokolenie.  Od roku 1963 Wesele Galiczkie przerodziło się w wydarzenie kulturalno turystyczne. Młoda para jest bardzo dokładnie wybierana w konkursie ze srogimi zasadami.

    Kościół zatopiony w wodzie jest jedną z większych atrakcji Mavrova. To zarazem znak zastrzeżony jeziora Mavrovo. Kościół pod wezwaniem św. Mikołaja wybudowany był w 1850 roku. Ponad 100 lat był w stanie nienaruszonym, o jego zatopieniu zdecydowano, gdy powstał plan stworzenia sztucznego jeziora. Przez jakiś czas kościół był całkowicie zatopiony. W trakcie suszy, czyli latem kościół stoi nawet obok jeziora.

     

    Park Narodowy Mavrovo warto odwiedzić o każdej porze roku. Oferuje naprawdę wiele jeśli chodzi o turystykę. Zimą to popularne miejsce na narty. Wiosną i latem na konne przejażdżki, rowery oraz piesze wędrówki.

     

  • Mariovo

    Mariovo

    Mariovo – najczystszy rejon w Europie

    Mariovo to historyczny region w południowej Macedonii znajdujący się między górami: Seleczka od zachodu, Kożuf i Nidże od południa oraz Kozjak i Dren od wschodu. Przez Mariovo przepływa rzeka Czarna, która zarazem tworzy najdłuższy kanion w kraju (około 100 km). Mariovo dzieli się na trzy regiony: Mariovo prilepskie, Mariovo bitolskie i Mariovo tikweszkie.

    Skupmy się na prilepskim Mariovie. Będąc w Prilepie przejazdem przeważnie turyści idą do monastyru św. Michała Archanioła i na Markovi Kuli, czasem też zaliczą i Treskavec. To bardzo dobrze, ale trzeba wiedzieć, że Prilep oferuje znacznie więcej. Warto wybrać się trochę dalej poza granice miasta. Największą wsią prilepskiego Mariova jest Vitoliszte. Z Prilepu do Vitoliszte (Vitolishte) jest 52 km drogi. To 52 km odżywienia swojej duszy przecudownymi widokami. Tak naprawdę można by zatrzymywać się co kilka metrów i robić zdjęcia.

    Fenomen Mariova polega na tym, że widoki zapierają dech w piersiach, jest zielono, słonecznie, dookoła tylko góry, gdzie końca nie widać. Jedyne w swoim rodzaju obcowanie z przyrodą. Jeszcze 20 lat temu Mariovo było zamieszkałe, aktualnie we wsiach pozostało raptem po kilka osób. W Vitoliszte mieszka 50 osób i jest to największa wioska w regionie. Ludzie szukają dobrych warunków do życia, nie chcą zajmować się rolą i dlatego opuszczają Mariovo. W Mariovie wszystkie domki to lepianki, to najprawdziwsze macedońskie etno domki. Tam wszystko jest w stu procentach organiczne i ekologiczne. Owce i krowy wypasają się codziennie, skubiąc sobie zieloną trawę. Wyjeżdżając z Prilepu należy kierować się na Lagovo, tuż za Domem weselnym Romansa należy skręcić w lewo i stamtąd już cały czas trzeba trzymać się głównej drogi i dojedzie się do Vitoliszte.

    Pierwszą większą wioską będzie Sztawica (Shtavica). Tam kiedyś był kręcony film. Później bardzo ładnym miejscem do postoju są skały tuż przy ławeczce z miejscem do zapalania świeczek św. Petka. Następnie dojedzie się do ujęcia wody “Sliva”, to najbardziej popularne miejsce na postoje, na napełnianie butelek czystą, zimną wodą. Tam również można urządzić sobie piknik, ponieważ miłośnicy rowerowi stworzyli przyjemny kącik do odpoczynku. Są ławki, stolik oraz drzewa zasadzone, aby dawały cień w letnie upały. Za Slivą rozpoczyna się Mariovo.

    Jadąc cały czas po głównej drodze dojedzie się do rzeki Czarnej. Za rzeką jadąc pod górę znajduje się etno restauracja. Podają pyszne sałatki, mięsa grillowane, sery mariovskie: biały, żółty, bieno.

    Od restauracji do Vitoliszte jest jeszcze ok. 14 km.

    W Vitoliszte aktualnie znajduje się jeden sklepik, domki lepione, kilka starszych osób, kościółki są zamknięte. W sklepiku wybór jest bardzo ubogi, ale właściciel sprzedaje fantastyczny miód. Taki miód to samo zdrowie.

    Takie obcowanie z przyrodą to niezapomniane wrażenia, takich miejsc w Polsce nie ma, więc tym bardziej warto. Mariovo uznane jest za najczystszy region w Europie. Przyroda zupełnie nietknięta. Mariovo można zjechać rowerem, są bardzo dobre drogi asfaltowe i off road.

    Mariovo jest praktycznie puste. Żyją tam ostatni starsi ludzie, ludzie pilnujący owiec i krów. Turystów póki co jest mało. Więcej ludzi można spotkać w niedzielę. Za 10 lat prawdopodobnie nie będzie tam już żadnych mieszkańców.

     

  • Monastyr Treskavec

    Monastyr Treskavec

    Monastyr Treskavec pod wezwaniem Bogurodzicy znajduje się 6 km na północ od Prilepu. Położony jest 1270 m n.p.m. pod samym szczytem Zlatovrv, nazwanym przez ludzi Złotym jabłkiem. Z monastyru rozpościera się widok na Pelagonię i góry: Baba, Babuna i Kajmakczalan.

    28.08. każdego roku zbierają się w kompleksie tłumy ludzi, aby świętować dzień patronki. Szczyt góry już za czasów rzymskich znany był z idealnych warunków do celów religijnych o czym świadczą napisy na marmurze poświęcone Artemidzie i Apolonowi. Monastyry zawsze znajdowały się w pięknych miejscach z ładnym widokiem.

    O monastyrze Treskavec mawia się, że zapiera dech w piersiach dwa razy. Pierwszy raz związany jest z widokiem podczas wspinaczki, a drugi już po dotarciu na miejsce.

    Pierwszy chrześcijański kompleks w tym miejscu pojawia się już w V – VI w. Dzisiejszy monastyr pochodzi z XIV w., a wybudowany był na starych pozostałościach pochodzących z XII w.  Cały kompleks otoczony jest murami.

    Monastyr zamieszkiwany jest przez mnicha, który na co dzień dba o to miejsce. W monastyrze kiedyś można było nocować za drobną opłatą. Niestety w chwili obecnej jest to niemożliwe ze względu na odbudowę monastyru. Monastyr był nawiedzony kilkoma pożarami. Aktualnie (09.2016) trwa budowa i remonty, które prawdopodobnie potrwają jeszcze dwa lata.

    Do monastyru można dojść na pieszo. Jest to dość wyczerpujące szczególnie latem, droga prowadzi przez trawy i skały. Obowiązkowo należy zabrać ze sobą wodę i kapelusz oraz obuwie sportowe. Wspinaczka trwa około 3 godzin, jest łącznie 6 km do pokonania. Trasa rozpoczyna się w dzielnicy Varosh od tzw. Słonia – skały przypominającej kształtem słonia i uznawana jest to za dzieło przyrody. Również można skusić się na wjazd rowerem. Jest to bardzo trudne, ale radość z osiągniętego celu gwarantowana. Zjazd rowerem jest znacznie straszniejszy – boli prawa ręka od wciskania hamulca. Najłatwiejsza opcja dla leniuszków to po prostu dojazd samochodem. Należy kierować się w Prilepie na Makedonski Brod i przy cmentarzu miejskim na wyjeździe z miasta skręcić w prawo w stronę cmentarza. Stamtąd widać drogę do monastyru i są znaki (Трескавец). Zresztą tam jest już tylko jedna droga i nie można się zgubić. Droga jest nowa, asfaltowa, bardzo stroma, ale w bardzo dobrym stanie.

     

  • Wodospad Kolesziński

    Wodospad Kolesziński

    Wodospad Kolesziński (Koleshino) znajduje się w pobliżu wodospadu Smolarskiego. Jadąc ze strony wodospadu Smolarskiego należy minąć wioski: Mokrino, Mokrievo i Borisovo. Następnie jest wioska Koleszino (Koleshino), a tam właśnie wodospad Kolesiński w odległości około 1 km od centrum wsi. Z głównej drogi należy skręcić w lewo przy kościółku. Wodospad Koleszinski jest na rzece Baba, jego wysokość wynosi 19 m. Wodospad leży 610 m n.p.m. w sercu góry Belasica. Wioska Koleszino znajduje się 20 km od Strumicy.

    Droga nie jest zbyt dobrze oznakowana. Znaki są na początku, a przed samym wodospadem są mizerne. Jadąc przez wioskę Novo Selo należy skręcić w prawo. Następnie szukać białych tabliczek z napisem Водопад czyli wodospad.

    Przed wodospadem jest parking, z którego należy spacerkiem dojść do samego wodospadu. Jeżeli nie planuje się obiadu przy wodospadzie Smolarskim to można zaplanować sobie piknik przy wodospadzie Koleszińskim. Przy wodospadzie jest wiele drewnianych altanek. My będąc w niedzielę zauważyliśmy, że wszystkie altanki były zajęte, a ludzie przynosili obiady z domu i jedli na świeżym powietrzu.

     

  • Wodospad Smolarski

    Wodospad Smolarski

    Wodospad Smolarski

    W Macedonii jest około 150 wodospadów. Wodospad Smolarski znajduje się w górach Belasica 630 m. n.p.m. na rzece Lomnica w pobliżu Novo Selo we wiosce Smolare w głębi lasu liściastego z dębami i stuletnimi bukami. Do wodospadu wiedzie 263 kamiennych schodów i drewniana barierka. Wysokość Smolarskiego wodospadu wynosi  39,5 m. co czyni go zarazem najwyższym wodospadem w całej Macedonii.

    Wodospad tworzy wir wodny o dł. 5m, szer. 11m i gł. 1m. Miejsce charakteryzuje się bardzo czystym powietrzem oraz ogromną świeżością. Woda przepływa przez cały rok, a w najważniejszych miesiącach nawet 160 litrów na sekundę.

    Wyjeżdżając ze Strumicy należy kierować się znakami do wodospadu. Droga jest dobrze oznaczona. Trasa wynosi ok. 25 km.

    Od parkingu do wodospadu trzeba przejść jeszcze pieszo około 500 m. Innego wyjścia nie ma, ponieważ Wodospad Smolarski jest w głębi lasu. Po drodze, a praktycznie tuż za parkingiem jest restauracja Atlantis. Restauracja jest na samej drodze do wodospadu. Warto mieć to na uwadze i zaplanować sobie obiad tam. Miejsce jest niesamowicie urokliwe,  bardzo smaczne posiłki dodadzą energii na piesze wędrówki.  Drewniane altanki stoją w wielu miejscach, więc samemu można sobie wybrać widok.

     

  • Krushevo

    Krushevo

    Kruszewo ( Krushevo, Крушево) warto zwiedzić będąc w okolicy Prilepu lub Bitoli. Z Prilepu do Kruszewa jest około 30 km. Obie miejscowości są bardzo dobrze skomunikowane, dziennie na trasie kursuje wiele mini busów. Z ciekawostek warto wiedzieć, że Kruszewo to najwyżej położone miasteczko na Bałkanach.

    Co zatem zobaczyć w Kruszewie:

    1. Muzeum Powstania Ilindeńskiego. Muzeum znajduje się praktycznie na samym końcu Kruszewa. Dojazd nie jest trudny, ponieważ należy jechać cały czas prosto. Na końcu miasteczka łatwo będzie zauważyć duży parking w lesie po prawej stronie. Są dwa muzea: Ilindeńskie oraz Muzeum Tosze Proeskiego. Wejście do Muzeum Powstania Ilindeńskiego kosztuje ok. 30 den.
    2. Muzeum Tosze Proeskiego. Tosze Proeski był utalentowanym piosenkarzem muzyki pop. Godnie reprezentował swój kraj na konkursie Eurowizji w 2004. Tosze urodził się 25.01.1981 r. w Prilepie, jednak większą część dzieciństwa spędził w rodzinnym Kruszewie. Piosenkarz o ogromnym sercu, zawsze chętnie wspierający przeróżne akcje humanitarne zginął tragicznie w Chorwacji w miejscowości Nowa Gradiszka 16.10.2007 pozostawiając Macedończyków w głębokiej żałobie. Na jego cześć powstało muzeum, w którym można zobaczyć jego motor, rower, ulubione przedmioty, instrumenty, pokój.
    3. Spacer po Kruszewie. Kruszewo to bardzo klimatyczne miasteczko położone wysoko w górach. Wjeżdżając samochodem można podziwiać przepiękne widoki. Po samym Kruszewie samochodem jeździ się dość ciężko jeżeli kierowca jest niedoświadczony. Uliczki są bardzo ciasne i strome podjazdy sprawiają, że trzeba bardzo uważać. W Kruszewie jest zawsze ciut chłodniej i powietrze jest bardziej rześkie. W miasteczku znajduje się małe jeziorko i trasa spacerowa dookoła.

    Kruszewo posiada bardzo bogatą ofertę turystyczną. Są tam hotele i pensjonaty, restauracje, kawiarnie, pamiątki. Latem turyści przyjeżdżają, aby się trochę ochłodzić i pospacerować, a zimą natomiast pojeździć na nartach. W Kruszewie ze względu na to, że miasteczko jest dość wysoko położone można polatać na paralotni. Są tam szkółki prowadzone przez doświadczonych paralotniarzy. W miasteczku odbywają się także przeróżne zawody w lataniu paralotnią.

    Będąc w Kruszewie warto spróbować kruszewskiego Lokum, który tam jest produkowany. To rodzaj galaretki w cukrze pudrze z orzechami włoskimi. Idealna przekąska do kawy, wystarczą jeden, dwa kawałki, aby skutecznie osłodzić sobie życie. Kruszewskie lokum można kupić praktycznie w całej Macedonii, ale to właśnie bezpośrednio w Kruszewie jest zawsze bardzo świeże. Opakowanie kosztuje 100 denarów.

     

  • Bitola i okolice

    Bitola i okolice

    Bitola leży na południowym zachodzie Macedonii, tuż przy granicy z Grecją. Przejazd graniczny jest dobry, gdy planuje się wycieczkę do greckich miast takich jak : Voden (Edessa) czy Lerin (Florina).

    Lerin znajduje się zaledwie 18 km od granicy. Bitola za czasów tureckich nazywana była “Konsulackim miastem”, ponieważ w dawnych czasach to tam znajdowało się wiele konsulatów. Dziś też wiele ambasad i konsulatów się znajduje w Bitoli. Bitola to drugie największe miasto Macedonii. Liczba mieszkańców wynosi ok. 75 tys. Miasto leży u stóp góry Baba.

    Bitola kulinarnie słynie z czkembe czorby. To rodzaj rosolnika, flaczków, zupy bardzo długo gotowanej. Będąc w Bitoli także warto spróbować pizzy w pizzerii Bure oraz ciastka indijanka.

    Bitola jest jednym z ważniejszych miejsc dla Turków, dlatego dziwić nie powinna duża ilość wycieczek Turków. Dlaczego tak jest? Otóż w Bitoli uczył się w szkole oficerskiej Kemal Ataturk bardzo ważny przywódca Turcji. Turcja wiele miejsc nazywa właśnie jego imieniem. Z dawnej szkoły/ koszarów dziś jest muzeum Ataturka. Wstęp do muzeum wynosi ok. 50 den. Znajduje się przy skrzyżowaniu i na samym początku ulicy Szirok Sokak- główny deptak Bitoli.

    Co zatem zobaczyć w Bitoli i okolicy:

    Szirok Sokak (Shirok Sokak)

    Szirok Sokak główny deptak w Bitoli. Taka nasza starówka. W tłumaczeniu Szirok Sokak oznacza szeroką ulicę. Ulica nie dość, że jest szeroka to jeszcze jest długa i wyłączona z ruchu dla samochodów. Przy deptaku znajduje się wiele butików, kawiarni, restauracji, cukierni i konsulatów. Ulica swój początek ma w parku miejskim, a kończy się na placu Magnolia. Na tymże placu można zobaczyć fontannę Vergina Sun.

    Heraklea

    Heraklea to pozostałości antycznego miasteczka. Znajduje się w południowej części Bitoli. Są dwie tezy odnośnie założyciela miasteczka. Jedna jest taka, że miasteczko zostało założone przez Filipa II w połowie IV w. p.n.e. Inni naukowcy twierdzą, że miasteczko założył Filip V. Heraklea to był ważny strategiczny punkt ochraniający północno zachodnią granicę. Wzmianki o Heraklei pojawiają się u Stefana Bizantyjskiego. Informuje o tym, że miasteczko założył Filip – syn Aminty.

    Zainteresowanie czasami starożytnymi pojawia się u polityków i dyplomatów w XIX w. Według odnalezionych przedmiotów, monet i ceramiki życie w miasteczku datuje się na 200 lat p.n.e., czyli czasy przypadające na Filipa V.

    Podczas rzymskiej okupacji zniszczono politykę Macedonii, a Heraklea została podzielona na cztery części. Heraklea Lynclesis zaliczana jest do czwartej części. Miasteczko było bardzo uporządkowane, posiadało sieć kanalizacji (około IV w.). Pierwsze co zobaczycie to brama miasta czyli stojące statuy Tita Flavita Oresta – pierwszego duchownego i statua bogini sprawiedliwości i przeznaczenia Nemezy.

    W miasteczko tuż nad centrum był teatr zbudowany w rzymskim stylu mogący pomieścić 2400 widzów. Teatr składa się z 12 rzędów, loży i sceny.

    W późniejszych czasach na skutek licznych napadów w 472 – 479 miasteczko uległo zmniejszeniu się i zaczęło otaczać się murami i twierdzami. Miasteczko przerosło w siedzibę episkopacką. Monogram Jovana Pahomija jest zachowany w Małej Bazylice. Episkopat Jovan z okazji 35-cio lecia panowania Justyniana wybudował miejskie ujęcie wody. Z tych czasów pochodzą Mała i Duża Bazylika, Bazylika Pogrzebowa, Rezydencja Episkopatów.

    Budowle i podłogi w Heraklei ozdobione są mozaikami. Mozaiki na podłodze zajmują 1300 m2. i ilustrują Biblię.

    Po słowiańskich napadach skończyły się złote czasy Heraklei.

    Dziś Heraklea żyje głównie latem. Odwiedzana jest przez rzesze turystów. W okresie letnim odbywają się koncerty i przedstawienia.

    Miasteczko jest znacznie większe niż to przedstawia teren dzisiejszej Heraklei. Brakuje pieniędzy na odkupienie ziem od lokalnych rolników i dalsze prace archeologiczne.

    Park Narodowy Pelister

    Park Narodowy Pelister znajduje się w południowo zachodniej Macedonii. Rozciąga się po północnych zboczach góry Baba. Góra Baba to najbardziej wysunięta na południe góra z alpejskim charakterem na Bałkanach. Powierzchnia parku wynosi 12.500 hektarów i położony jest na 700 – 2601 m n.p.m. Jest to zarazem najstarszy chroniony park w Macedonii. Został utworzony w 1948, następnie z przerwami od  grudniu 2007 r ponownie jest chroniony. Miasto Bitola odpowiedzialne jest za ochronę i funkcjonowanie parku. Góra Baba ze szczytem Pelister znajduje się między dolinami Pelagonija i Prespa. Jej wysokość wynosi 2601 m n.p.m. i istnieje ok. 465 mln lat. W samym parku jest wiele szczytów bardzo wysokich, ponad 2000 m n.p.m.

    Park Narodowy Pelister posiada bogatą florę i faunę. Jest tam około 88 gatunków drzew. Najbardziej znana jest molika (Pinus peuce / Sosna rumelijska). Molika to autochtoniczny gatunek. Rośnie tylko w niektórych miejscach na Bałkanach. Góra Pelister posiada idealne warunki dla tej sosny. Drzewo osiąga wysokość ok. 35 – 40m, pień ma średnicę około 1,5m. Molika rośnie na wysokości od 600 – 2200 m n.p.m. Na krótkopędach rośnie po 5 igieł. Igiełki mają długość od 6 – 11 cm. Szyszki od 8 – 16cm, a nasionka mają po 6 – 7 mm ze skrzydełkami 2cm, które latają z wiatrem. Sosna rumelijska to drzewo ozdobne. Można je spotkać w parkach czy dużych ogrodach. W Parku Narodowym można spotkać drzewa stare- po 230 lat. Molika jest bardzo odporna na niskie temperatury, wytrzymuje na minus 45. Odporna jest też na wiatr.

    W Parku Narodowym Pelister żyją motyle Scythis crupta i Scythis similis. Z dzikich zwierząt są tam: niedźwiedzie, wilki, rysie, dzikie kozy, dziki, jelenie i bałkańskie krety.

    Strefy turystyczne to Golema Livada oraz Niżo Pole.

    U podnóży szczytu Pelister są dwa jeziora tzw. Górskie oczy. Jeziora są chronionym znakiem parku. Jezioro Duże znajduje się 2218 m. n.p.m, ma długość 233 m, szerokość 162m i głębokość 14,5m. 2 kilometry dalej znajduje się Jezioro Małe: 2180 m n.p.m., długość 79m, szerokość 68m, głębokość 2,5m. W obu jeziorach żyją raki. Woda jest zimna, osiąga temperaturę latem ok. 14 stopni. Z jeziorami związana jest pewna legenda. Dwie sisotry zakochały się w tym samym mężczyźnie o imieniu Pelister. Ich mama nie wyraziła zgody, aby któraś z córek poślubiła Pelistera. W nerwach wysłała je w góry i rzuciła klątwę, aby były obok siebie, a nie mogły się widzieć. Jedna z nich dotarła tam, gdzie znajduje się jezioro Duże, druga tam gdzie jest jezioro Małe. Załamane dziewczyny płakały cały czas i z ich łez powstały oba piękne jeziora. Woda jest krystalicznie czysta, zimna, można spotkać przy Małym jeziorze stado dzikich koni pojących się.

    Na górze Pelister znajduje się wioska Dichowo. W wiosce jest piękna tradycyjna willa, w której można wynająć pokój. Wszystkie pokoje urządzone są w starym, macedońskim stylu.

    Są dwie teorie odnośnie nazwy parku Pelister. Jedna teoria zakłada, że słowo Pelister pochodzi od greckiego słowa Perister, co oznacza gołębia, ponieważ kamienie ułożone są w gołębim kształcie. Druga teoria mówi, że słowo wzięło się od 5-cio iglastego lasu Petlister.

    Reasumując warto zobaczyć choć kawałek Parku Narodowego Pelister. Nietknięta przyroda, ciekawe struktury, specyficzna geologiczna konstrukcja, niecodzienna górska roślinność, owoce leśne gotowe do zbiorów w sierpniu, jeziora, klimat sprawiają, że Pelister to cenne i wartościowe miejsce.